niedziela, 10 lutego 2019

Szkolenie psów Legnica - Tresura psów w Legnicy

Intensywny kurs szkolenia psów - Naucz się jak postępować ze swoim psem.


  • Właściciel psa uczy się jak tresować swojego psa aby był mu posłuszny
  • Pies dzięki dobrej komunikacji swojego opiekuna zaczyna rozumieć o co chodzi człowiekowi
  • Wykorzystujemy nagrody i pochwały aby pies zrozumiał jakie zachowanie jest przez nas pochwalane
  • Uczymy psa jak ma reagować na smycz - chodzi o to aby pies nie ciągnął nas na smyczy.


zapisy na kurs szkolenia psów w Legnicy tutaj:
http://fundacjaprima.pl/forum/31-szkoly-i-szkolenia-dla-psow/192532-szkolenie-psow-wroclaw-legnica-zielona-gora-leszno-rawicz-szkola-doberman


Wpis firmowy: Szkolenie psów w Legnicy - Szkoła Dla Psów Legnica -
Polecam też stronę: kurs psiego posłuszeństwa legnica
Ogłoszenie na portalu szkoła dla psów legnica ogłoszenie - Tresura psów Legnica -

czwartek, 20 kwietnia 2017

Maltańczyk sam w domu 8 godzin - jak nauczyć zostawania samemu?

Szczeniak maltańczyk sam w domu 8 godzin?

Dobrze by było abyście jako rodzina tak zorganizowali czas pracy aby pierwsze pół roku życia psa spędzał o 3-4godziny samotnie a nie odrazu 8 godzin. Gdy pies jest młodym szczeniakiem i jest bardzo ruchliwy to ciężko mu będzie grzecznie wysiedzieć kilka godzin, a 8godzin to jest naprawdę długi czas dla szczeniaka. Gdy pies podrośnie i będzie miał pół roku to już dużo łatwiej mu będzie znieść rozłąkę i te 8godzin posiedzi sam w domu. Jednak gdy pies ma 3-5miesięcy to dobrze by było aby zostawał sam na max 4 godziny.

To duży problem gdy pies wyje gdy zostaje sam, bo naprzykrza to nam zwykle kłopotów ze strony sąsiadów, jednak nawet patrząc na samo zdrowie psychiczne psa to każdy uzna, że coś z psem jest nie tak, skoro nie potrafi się uspokoić gdy zostaje sam i spędza czas na wyciu a śpi i odpoczywa dopiero gdy wrócą opiekunowie. Gdy pies nie chce zostawać sam w mieszkaniu trzeba go tego nauczyć



Gdy jesteś w domu i pies jest po spacerze i gdy wiesz, że jest lekko zmęczony to daj psu jakiegoś gryzaka i wyjdź z domu. Nie żegnaj się z psem aby go nie nakręcać na kontakt z Tobą, tylko Ty rób swoje i poprostu wyjdź, pies jest zmęczony i ma gryzaka więc pewnie go chwilę pogryzie i pójdzie spać. Chodzi o to aby pies uczył się spania samodzielnego i odpoczywania bez obecności człowieka.
Robiąc w ten sposób naukę zostawania samemu zminimalizujesz szanse na to, że szczeniak będzie piszczał gdy zostanie sam w domu, chwilka piszczenia jest do zaakceptowania, chodzi o to aby w końcu pies sam uznał że najlepiej będzie pójść spać.

niedziela, 22 stycznia 2017

O wychowaniu szczeniaka buldoga


Sikanie oraz zostawienie pieska w domu?

Psa można zostawić samego na kilka godzin nawet gdy jest szczeniakiem. Pies powinien się uczyć sikania na matę, wtedy gdy Ciebie nie ma w domu pies ma sikać w jedno miejsce - przeczytaj tutaj nauka czystości w domu buldoga francuskiego

Ile Wam zajęła nauka czystości u buldożka?

Zwykle nauka czystości zajmuje kilka tygodni. Są psy które gdy są od samego poczatku pilnowane i nadzorowane szybko się uczą, że pochwalamy i nagradzamy sikanie na macie lub na trawniku i szybko bo już po kilku dniach chodzą sikać w jedno miejsce. Jednak czasami trwa taka nauka czystości szczeniaka sporo dłużej. Nie załamuj się, bądź cierpliwy dla swojego psa, to tylko szczeniak.

Czy ktoś mógłby doradzić mi jak nauczyć go sikania poza domem?

W poniżej polecanym artykule masz dużo porad na ten temat odnośnie nauki sikania poza domem, także nie będę kopiował tego co tam pisze, tylko polecam przeczytać ten artykuł. To są dobre rady.
Przeczytaj o buldogach francuskich: Jak nauczyć czystości w domu szczeniaka buldoga francuskiego dowiesz się jak w tydzień nauczyć buldoga czystości. Młody buldog francuski potrzebuje treningu nastawionego na naukę załatwiania się w jednym miejscu, bo sam z siebie raczej sika na podłogę.

Jak oduczyć buldoga francuskiego sikania w domu

Jeśli pies posikuje w domu coraz częściej to najpierw sprawdź u weterynarza czy pies nie ma chorego pęcherza. Jeśli pies jest zdrowy to zapewnij psu większy nadzór, tzn. musisz go bardziej pilnować w tych momentach gdy wstaje i szuka miejsca na załatwienie się. Musisz wtedy psa zaprowadzić na wskazane miejsce i nagrodzić i pochwalić gdy załatwi się w dobrym miejscu. Minimalizuj liczbę złych zdarzeń, pilnuj tak psa aby jak najczęściej załatwiał się w dobrym miejscu.  

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Podstawowe szkolenie psa rasy golden retriever i nauka komendy leżeć

Podstawowe szkolenie psa golden retriever - jak nauczyć psa komendy leżeć

  • Dowiedz się czym jest szkolenie psa klikerem
  • Musisz dowiedzieć się co to jest pozytywne Szkolenie psa
  • naucz swojego psa takich komend jak:  siad, waruj, zostań, Wróć do mnie, Równaj
  • komenda równaj odnosi się do chodzenia psa na smyczy przy nodze.
  • inne dodatkowe komendy których warto nauczyć psa to na przykład na miejsce.  po wydaniu komendy na miejsce pies wchodzi na swoje legowisko.
Dobrze wyszkolony pies rasy labrador retriever to naprawdę przyjemny towarzysz naszego życia.  Tylko jak to zrobić?  Jak wyszkolić psa aby był nam posłuszny?

Nauka psiego posłuszeństwa Nie musi być bardzo trudna. Poniżej znajdziesz sposób na to jak nauczyć w miarę prosty sposób psa komendy „leżeć”.  


Nowoczesne Szkolenie psa obejmuje wykorzystanie klikera do szkolenia psa.  W trakcie nauki Nie stosujemy kar fizycznych wobec psa. Szkolenie psa klikerem to bardzo przyjemne dla psa dla psa sposób nauki.  


Klikerowe Szkolenie psa ma swoje początki w szkoleniu delfinów.  Delfiny jako zwierzęta morskie nie mogą być karane w żaden sposób.  Delfin o winie można nawet ograniczyć porcji jedzenia bo delfin nie pije wody słonej z morza tylko czerpie wodę z ryb które zjada.  Zatem pozbawienie Delfina pokarmu sprawi że delfin odwodni się i zdechnie.  Szkolenie szczeniaka oparte o stosowanie nagród i pochwał jest już szeroko popularne na całym świecie.  wykorzystuje się system małych kroków które pokazują psuło Jakie zachowanie nam chodzi,  pies zostaje nagrodzony za każde dobrze poprawnie wykonane polecenie.  stosuje się również komendysłowne w szkoleniu psa aby pies kojarzył co nasze słowa znaczą.  w trakcie sesji szkoleniowej uczymy psa,  że jeśli po usłyszeniu komendy zaprezentuje nam dane zachowanie wówczas otrzyma od nas nagrodę.  w trakcie szkolenia psa klikerem jedyną karmę dla psa jest po prostu brak nagrody czyli pies nie otrzymuje smakołyka dopóki nie wykona poprawnie naszego polecenia. Taka tresura psa powoduje że pies zaczyna rozumieć iż nie jako może zapracować sobie na swoją nagrodę,  Wystarczy że nauczy się kojarzyć pewne nasze słowa ze swoimi zachowaniami a potem będzie nam prezentował te zachowania gdy o nie Poprosimy.  Chodzi tutaj o to że jeśli pies zrozumie iż komenda siad związana jest z tym aby swój ogon zbliżyć do ziemi i usiąść wówczas pies rozumie już siad to znaczy siad. Pierwszym etapem klinkierowego szkolenia psa jest nauka bardzo prostych rzeczy,  chodzi o to że na początku nauki jest kompletnie nie rozumie naszych poleceń,  dlatego nie ma sensu wołać w kółko leżeć leżeć, leżeć bo pies i tak nie rozumie co do niego mówimy.  zatem tego pierwszego dnia gdy pies Dopiero uczy się komendy leżeć musisz mu pokazać że gdy schyla głowę do ziemi to wówczas pojawia się kliknięcie klikerem i pies otrzymuje smakołyk.  pies zaczyna kojarzyć po kilkunastu takich powtórzeniach że nagrodę otrzyma gdy zbliży głowę do ziemi.  w trakcie sesji szkoleniowej wykonujemy zwykle 20 powtórzeń  a potem dajemy psu czas wolny Czyli pies ma przerwę,  kolejna sesja szkoleniowa odbędzie się za 30 lub 60 minut.  

W drugiej sesji szkoleniowej dajesz psu 3 smakołyki gdy pies zachęcony twoją ręką schyla głowę ku ziemi.  a potem za czwartym razem zachęcasz psa aby obniżył głowę pokazując mu smakołyk przy samej ziemi ale nie dajesz psu smakołyk A gdy tylko obniży głowę lecz czekasz żeby pies całkiem położył się na ziemi.  sens tego ćwiczenia jest taki że pies kojarzy z poprzedniej sesji szkoleniowej iż wystąpienie nagrody wiąże się poniekąd z utrzymaniem głowy przy ziemi.  teraz pies chcąc dostać smakołyk zaczyna kombinować,  pies nie jako myśli i zastanawia się o co tutaj chodzi?  ostatnio 15 razy dostałem nagrodę gdy trzymałem głowę przy ziemi,  teraz nagroda nie pojawia się choć mam głowę Nisko więc może Chodzi tutaj o coś więcej,  gdy przez kilka sekund pies trzyma głowę przy ziemi w końcu zacznie mu się robić niewygodnie i bardzo prawdopodobne mi jest że w końcu pies położyć się na ziemi swoim brzuchem.  i o to tutaj właśnie chodzi, Tego oczekiwaliśmy  ale nie mogliśmy psu po prostu tego powiedzieć w naszym ludzkim języku bo pies nie zrozumiałby polecenia gdybyśmy po prostu powiedzieli piesku połóż swój brzuch na ziemi a ja ci dam wtedy smakołyk.  zatem szkolimy psa poprzez naprowadzenie go na pożądaną przez nas pozycję,  I gdy tylko pies ją wykona odrazu dajemy psu nagrodę.  Czyli po tych kilku sekundach gdy trzymasz smakołyk przy ziemi a pies kombinuje o co ci chodzi to czekasz cierpliwie i nie dajesz psu smakołyka do czasu kiedy pies nie położy brzucha na ziemi.  bardzo ważne jest aby nie mówić zbyt wiele do psa gdy ten wącha twoją rękę ze smakołykiem,  po prostu Poczekaj na to aż pies się położy i dopiero wtedy powiedz radośnie Brawo dobry pies.  A jeśli chcesz to zrobić jeszcze bardziej profesjonalnie Poczekaj w ciszy na ten moment gdy pies się położy i gdy w końcu pies wykona komendę leżeć Kliknij klikerem i powiedz dobre leżeć.  następnie Zachęć psa aby wstał i przeszedł z wyrazem z tobą dwa kroki w inne miejsce i ponownie w tym innym miejscu pokaż psu smakołyk obniż swoją rękę do ziemi wydaj komendę leżeć i czekaj na to aż pies się położy.  Jeśli uda ci się, że pies 3 albo 5 razy z rzędu położy się wówczas Zakończ sesję szkoleniową.  do kolejnego treningu szkolenia psa przystąp za godzinę lub kilka godzin.
a może jak pójdziecie na spacer to nauczysz psa chodzenia przy nodze? tu masz poradnik: nauka chodzenia na smyczy, pies akita, pies dog argentyński, tresura yorka, tresura owczarka niemieckiego

Szkolenie psa - Nauka chodzenia na smyczy przy nodze

Jak nauczyć psa chodzenia przy nodze na luźnej smyczy?



Filmik tu: jak nauczyć psa chodzenia przy nodze - polecam też ten wpis na blogu o szkoleniu psa: nauka chodzenia na luźnej smyczy w tym artykule masz porady jak nauczyć psa ładnego chodzenia przy nodze. Są takie aspekty które trzeba poznać i których warto się trzymasz gdy wprowadzasz taką naukę w życie psa. Bo przecież pies na początku kompletnie nie rozumie o co Ci chodzi, musisz zatem jakoś to psu wytłumaczyć co chcesz od psa, czego oczekujesz i jakie zachowania Ci się u psa podobają a jakich zachowań psa nie akceptujesz.
Także przeczytaj sobie te wskazane porady i zacznij to wprowadzać w życie, dzięki temu Twój pies nauczy się chodzić na smyczy.

czwartek, 29 września 2016

Jak reagować w sytuacji, gdy pies się boi? szkolenie psa który się czegoś boi

Lękliwy pies - szkolenie gdy pies się czegoś boi

To kwestia braków w socjalu, czyli obeznania młodego psiaka z nowym otoczeniem. Jeśli pies mieszkał na wsi a teraz w mieście wszystko będzie go przerażać. Socjal należy dozować spokojnie.

Ja ze swoim zaczęłam od ludzi, jak ktoś zainteresował się psem to pozwalałam głaskać, a ci którzy byli dla psa straszni, bo karmili psa smakołykami. Następnym naszym etapem były środki transportu. Zaczęłam od pracy na pętli, gdzie stały autobusy, pracowałam z psem przy autobusie, siad, zostań, do mnie i masa smakołyków. Potem praca w autobusie, który stał, ale miał już włączony silnik te same komendy, i masa smaków. Rower pies poznał gdy ten leżał na ziemi, pies miał możliwość powąchania, zakręciłam kołem pies się spłoszył, to samo podejście bez kręcącego się koła. Tramwaje, metro, taxi taki sam motyw. Ludzi na wózkach inwalidzkich prosiłam by się zatrzymali, pozwoli psu obwąchać i nagrodzili psa smakołykiem.

Wszystko szło wolno, bo do niczego nie zmuszałam psa. Jak się bał, szczekał to odpuszczałam i robiłam kolejne podejście na drugi dzień, Do niczego psa nie zmuszaj, nie pchaj go, nie kładź na coś czego się boi, pozwól by sam poznał świat w odpowiednim dla siebie tempie.

Wspieraj go miękkim głosem i smakami a niebawem przestanie się bać. Z lękami mało doświadczona osoba może po prostu sobie nie poradzić a póki to szczenię jest szansa dużo wypracować polecam pójść pod opiekę do szkoły szkolenia psów: http://doberman.wroclaw.pl/

zobacz film: pies boi się samochodów szkolenie

czwartek, 23 czerwca 2016

Szkolenie psów z dojazdem do klienta

Szukam dobrego szkoleniowca dla psa we Wrocławiu, ważne tylko, żeby przyjmował gdzieś w obrębie miasta, bo niestety nie jesteśmy zmotoryzowani, a pies wariuje ze stresu w cudzym samochodzie. Dobrze byłoby, gdyby szkolenie było z innymi psami. Przy okazji potrzebuję porady: psina ma lęk separacyjny i w ogóle jest niestabilna. Przez długi czas objawiało się to rujnowaniem mieszkania i niszczeniem rzeczy, poradziliśmy sobie z tym przy pomocy konga i rzeczywiście to podziałało, przez kilka miesięcy nie było objawów lęku, natomiast od ok. dwóch tygodni bardzo wyje jak nas nie ma. Dostaliśmy sygnały od sąsiadów, bo jak wracamy zwykle śpi i nie widać po niej wymęczenia ani stresu. Jest mieszanką husky i owczarka niemieckiego, więc wycie jest pokaźne. Co możemy zrobić póki co, jakie zajęcia jej dawać na czas gdy jesteśmy w pracy (średnio 6-7 h dziennie)? Jak zachowywać się w stosunku do niej gdy jesteśmy? Poprzedni szkoleniowiec kazał nam okazywać mniej miłości i będziemy to wprowadzać, ale co jeszcze? Już jestem pewna, że wszystkim mogę bardzo mocno polecić: szkolenie psów we wrocławiu, szkoła dla psów w legnicy "Pozytywne szkolenie psów dla żółtodziobów" :) Bardzo dużo przydatnej treści, bardzo przyjemnie się czyta, a przede wszystkim doceniam ją za to, że już na pierwszych 10 stronach pojawia się: - informacja, że nawet słowne karcenie psa może być dla niego nagrodą za złe zachowanie, jako jakiekolwiek zwrócenie uwagi i najlepiej niepożądane zachowania ignorować i przenosić na zachowania oczekiwanie :) - oraz wskazówka, że najefektywniej pies uczy się oczekiwanych zachowań gdy jest nagradzany za nie niejednostajnie (czyli nie za każdym razem dostaje nagrodę i nie za każdym razem taką samą: np. w postaci smaczka, a również dostaje inne nagrody, np. zabawa zabawką, lub tylko dobre słowo :) wówczas jego motywacja jest najwyższa). Warto!

Agresja u Staffika - Staffordshire Bull Terrier agresywny do obcych psów

Czy socjalizacja pomoże aby dorosły Staffordshire Bull Terrier nie był agresywny? co robić gdy mój staffik jest agresywny do innych psów?

Proszę poczytać sobie o etapach rozwoju psiej psychiki i kiedy ma miejsce socjalizacja psa w kierunku zachowań społecznych we własnym gatunku. Rocznego samca się już nie socjalizuje z innymi psami, bo on ten etap rozwoju już zakończył i przypuszczam, że skoro miał kontakt z innymi psami, to przebył go prawidłowo. W tym momencie rzecz rozchodzi się nie o socjalizację z innymi psami, a o pracę z przewodnikiem, kontrolę nad zachowaniem psa i wyznaczenie granic. "Pana zdanie" jest więc po prostu niezgodne z aktualną wiedzą zoopsychologiczną, a rada stwarza zagrożenie dla otoczenia. U człowieka owszem, mówimy o socjalizacji przez całe życie - u rocznego psa wchodzącego w konflikty z innymi psami nie mówimy już o socjalizacji, a tylko o kwestii kontroli jego zachowania, bo takie zachowanie u normalnie prowadzonego psa w tym wieku nie jest wywołane brakami rozwojowymi jeśli chodzi o socjalizację (takowe mielibyśmy w przypadku nieumiejętności czytania i wysyłania sygnałów wobec innych psów), a zmianami hormonalnymi, dorastaniem i podstawowymi instynktami występującymi u drapieżników. Pies nie jest skazany na agresję, bo takową można opanować, ale posiada do niej predyspozycje i będzie miał je przez całe życie, co może stwarzać zagrożenie dla innych zwierząt i ogranicza jego zdolność do beztroskiej zabawy z innymi samcami, która mogła bez problemu mieć miejsce w wieku młodszym. Zmuszanie go w tym momencie do zabawy z psami, z którymi wchodzi w konflikty nie jest ani bezpieczne, ani naturalne - powinno się skupić na opanowywaniu przejawów agresji, a w kwestii zabawy na znajdowaniu mu kompanów do tego odpowiednich, niezależnie od tego, czy bodzie to ambicję właściciela jako uzdolnionego wychowawcy, czy też nie. Dodatkowo mamy tu do czynienia z psem bojowym, a więc w momencie gdy przy zalecanych przez pana licznych i beztroskich kontaktach z psami inne zwierzę będzie próbowało go zdominować, on manier i pokory się nie nauczy, a raczej wejdzie w otwartą walkę, do której w późniejszym czasie będzie sam dążył, bo jest to zachowanie samonagradzające się. Jest to mechanizm bardzo typowy dla ras bojowych i jeśli ktoś go nie zna, to nie zna podstaw psychiki tej grupy ras. Mysle ze za pozno na to, wiekszoszc staffikow, zwaszcza samcow maja taki charakter, duzo kontaktow z psami nic nie zmieni... Tylko więcej bojkow bedzie 😔, masz prawdziwy staffik trzymac sie z daleka od samcow, on juz nie jest szczeniakiem... I do tego jest mocny, juz wie o tym, zna swoja sile i nie boji sie ja pokazac, zapomniec o obycych psow i mu znaleszc jakas kolezanke.

Gdzie iść z psem na szkolenie? Tu: http://doberman.legnica.pl/

Jakie są psy Staffiki i inne teriery typu bull - czyli w skrócie TTB

w rasach typu ttb, molosy, akity nikt nie zmusza dojrzałych samców, żeby lubiły inne samce... Większość będzie rywalizować, walczyć i jest to naturalne. Trzeba się pogodzić z naturą swojego psa i rasy, i zamiast na siłę próbować zrobić szczeniaka z dorosłego, napakowanego testosteronem byczka, lepiej dobierać mu do zabawy takie towarzystwo, jakie toleruje, czyli najlepiej suczki ;) oczywiście nad agresją trzeba panować, pies nie może się np. rzucać na ulicy na przechodzące psy, ale jeśli ktoś myśli, że dorosły samiec tej rasy powinien bawić się na wybiegu z gromadką innych psów, w tym też samców, to chyba nie najszczęśliwiej wybrał rasę. // Poddać się, zakuć psa w kaganiec i najlepiej trzymać w kojcu-śmieszne. Jak ktoś sobie nie radzi z agresją swojego psa to nieszczęśliwie wybrał rasę. Znam Pity odebrane z walk, które potrafią się odnaleźć w stadzie. Dziekuje A co to za bzdety o kojcach i kagańcach? Wyraźnie napisałam, że nad agresją psa należy zapanować, ale nie znaczy to, że da się i powinno się zmusić dwa dominujące samce do bezkonfliktowej zabawy. Nie każdy pies jest identyczny, jak jakiś pit po walkach daje się ustawić w stadzie to super (swoją drogą ciekawe jaki odsetek hahaha); większość staffików samców też się daje, szczególnie z suczkami i młodzieżą :D dopóki nie trafi kosa na kamień, czyli samiec z charakterem na samca z charakterem. Trzeba wiedzieć co ma się w domu i akceptować cechy rasy, a nie na siłę robić z ttb beagle'a czy inną rasę wyhodowaną do bezkonfliktowego życia w dużej sforze. Już byli bohaterowie, którzy się cieszyli, że mają duże stada mieszane chodzące luzem i nie ma konfliktów, a potem był płacz, bo nagle pieski któregoś wyeliminowały na zawsze. Ale niektórych dopiero przykre doświadczenia uczą pokory, wcześniej mając jednego psa wiedzą więcej niż hodowcy z 15 latami doświadczenia; szkoda że nauka może odbyć się kosztem zdrowia i życia cudzego psa, którego nieszczęśliwie wybrano na obiekt "socjalizacji"... niektóre po walkach potrafią żyć w zgodzie z innymi, owszem. Są po prostu psy które rozróżniaja czas w ringu od reszty życia. Były i championy które swobodnie hasaly z innymi, jednak tak czy siak o spine nie trudno. Niestety nie każdy ast, nie każdy pit czy staffik jako dorosły będzie przyjacielem wszystkich psów. Nawet mimo super socjalizacji i ciągłej pracy. // dodam ze ''zycie w stado '' to nic nie ma wspolnego z zabawa z obcymi psami na jakis wybiegu... Ja mam suki co zyja na co dzien z gupa 6 suk czyli w ''stadzie'', sluchaja sie dobrze,bawia sie i nigdy sie nie gryza ale nie ma mowy by sie ''bawily'' z obcymi psami na jakims wybiegu..... By ignorowaly bo wiedza ze ''nie wolno '' sie gryszc bo ja je nakrzycze lol ale bawic sie to nie ma mowy.....

Czy Staffordshire Bull Terrier to pies bojowy i pies do walk?

Staffiki już pokazały kilka razy ze walczyć potrafią a nawet innego psa zabić. Nie powinno sie dopuszczać do żadnej zadymy nawet najmniejszej bo to rozkręca psa i kilku zadymach mamy czuba zabijakę co chce tylko komuś wpieprzyć. Zycie z takim psem jest trudne, nie polecam. Ja tam się ze wszystkim zgadzam, tylko dodałabym, że dominującego samca jakiejkolwiek rasy nie bardzo da się zmusić do zabawy z innym dominującym samcem. Nawet poszerzyłabym to o dominujące suki (co znam z własnego doświadczenia - suka się bawi z kilkoma dosłownie psami, w tym Orsonem - a staffikiem nie jest ;)). Po prostu niektóre psy tak mają, i nie jest to według mnie kwestia rasy. No właśnie, bo trzeba też odróżnić, czy pies funkcjonuje w swoim "stadzie", a czy funkcjonuje w sztucznie stworzonej chwilowo grupie na wybiegu, gdzie brak jest ustalonych między psami relacji, psy się nie znają, a część jest poza kontrolą właścicieli. Jest to skrajnie nienaturalna z punktu widzenia zachowań psowatych sytuacja i u zwierząt dominujących będzie prowadziła nieuchronnie do konfliktów, a w najlepszym razie do ignorowania potencjalnych rywali (tylko po co wtedy chodzić na wybieg, jaki to ma sens dla naszego psa, i dla innych właścicieli psów narażanych na niebezpieczeństwo). Przypomniało mi sie, jak na placu dla psów z przeszkodami ktoś mi wpuścił suke boksera która byla dominujaca. Moj staffik wytrzymal minute takiej dominującej zabawy po czym jej pokazal ze sobie takich akcji nie zyczy dosc brutalnie lecz bez ran. Wlascicielka suki byla oburzona ze samiec zaatakowal suke i nie widziala w ogole tego ze to jej suka wywolala konflikt. Wiec samiec staffika potrafi nie dogadac sie sie nawet z suka jak ta odwala kaszane Nie przesadzałbym z tą nienaturalnością. Psy są tak silnie od strony behawioru zmienione, że odróżnianie sytuacji dla nich naturalnej od nienaturalnej jest - delikatnie mówiąc - trudne. W temacie posiadania samca się nie wypowiadam, bo zawsze miałem dziewczynki, ale dorzucę tylko jedną sprawę: pamiętajcie, że jesteście przedstawicielkami i przedstawicielami wszystkich staffików i jeśli przychodzicie ze swoim na wybieg i wasz pies zaczyna lać inne tam się bawiące, to potem nie płaczcie na grupach, że głupie ludzie opowiadają o stafiorach, że takie niebezpieczne. proponuję posłuchać. Moje suki po wyboistej drodze dojrzewania młodszej (i naszych błędach) teraz świetnie się razem dogadują,. ale one razem mieszkają. Z innymi psami jest opcja przebywać (jakiś wyjazd na domek np. ale zawsze pod kontrolą), ale tolerowanie innego psa bo wiadomo że gryźć się nie wolno a bawienie się z nim i czerpanie z tego przyjemności to druga, bardzo daleka. Jeżeli czyjś staffik to lubi to super, ale trzeba się liczyć z tym że tak nie będzie.

Staffordshire Bull Terrier - psy jako rasa

Ja zmierzam do tego, że staffik jako rasa nie jest w ogóle dobrym kandydatem do chodzenia na takie wybiegi, chyba że w pierwszym roku życia w ramach socjalizacji i w przypadku bardzo niekonfliktowych zwierząt, bo są w rasie i takie. Psy hodowane do życia w sforach to zupełnie inny typ psychiki, były selekcjonowane pod kątem zaniku agresywnych zachowań wobec pobratymców, miały żyć w 30, 50, 200 sztuk w psiarni i nie miały prawa się pogryźć. Ttb to drugi biegun kierunku selekcji i zachowań, i zaledwie kilkadziesiąt lat hodowli jako psy rodzinne to o wiele za mało, by zmienić predyspozycje. Nie znaczy to, że one się w ogóle nie bawią z psami czy je od razu zagryzają - choć mało znam dorosłych samców, które chętnie pląsają w parku z innymi samcami. Większość super odnajduje się w dobrze prowadzonym rodzinnym stadzie, ma swoich psich kolegów czy koleżanki ze spacerów, ale kontakt z dominującym, natarczywym zwierzęciem będzie wywoływał u nich agresję, która w tych rasach bardzo łatwo przechodzi w nawyk i zaczynają do niej dążyć. Staffik w takim momencie bardzo szybko przechodzi z na pozór niewinnej zabawy do walki na serio, a większość walki nie przerywa, mimo poddania się przeciwnika, tylko walczy do końca - to jest niestety spuścizna po psach walczących, i trzeba mieć jej świadomość, a nie narażać czyjeś psy na pogryzienie, bo komuś się ubzdurało, że on dorastającego samca będzie "socjalizował" na pluszowego misia. Staffiki, które mamy w domach tak nie mają za dużo wspólnego z psami do walk. Odkąd zmieniono standard po II WŚ linia wystawowa bardzo wyraźnie oddzieliła się od "użytkowej", co zresztą było celem tego obniżenia dopuszczalnej wysokości psa w kłębie przy zachowaniu jego wagi. Wyjaśnianie zachowania stafika takim dziedzictwem trochę przypomina wyjaśnianie ewentualnej agresji owczarka niemieckiego, albo doga tym, że te rasy były używane do pilnowania ludzi w obozach. Jeśli mamy psa, który nie nadaje się do zabawy z innymi na wybiegach, to go tam nie zabierajmy, natomiast takie egzemplarze mogą się trafić i u pinczerów, czy molosów. Tak jak mogą się trafić pokojowe stafiki - pierwsza suka, jaką miałem była bardzo przyjazna, z wiekiem trochę jej zainteresowanie zabawami z innymi psami przeszło, ale agresję w jej wykonaniu widziałem dosłownie kilka razy, i to sprowokowaną. Do tego gdy miała już ponad osiem lat pojawiła się u nas na krótko suka na tymczas - i ona ją błyskawicznie zaakceptowała, spały przytulone. Obecna suka póki co zachowuje się podobne, no ale ma dopiero 13 miesięcy.

Różnice w charakterze - pies czy suka - Staffik - Staffordshire Bull Terrier

Suki i samce to z moich obserwacji niebo a ziemia ;) a zachowania staffików są bardzo zróżnicowane w populacji, mamy staffiki o zachowaniu wypranym z agresji, a mamy zwierzęta, które z powodzeniem mogłyby być teleportowane tutaj żywcem z czasów walk w ringu. I nie jest to absolutnie kwestia wychowania, bo i jedne, i drugie egzemplarze niekiedy znajdują się w tych samych rękach i są tak samo socjalizowane i prowadzone. Takie zachowanie staffików nie wynika wyłącznie z tego, że przez pewien czas były selekcjonowane do walk, ale praktycznie z całego ich dziedzictwa genetycznego po przodkach. Ani żaden terier, ani dawny buldog nie jest psem uległym, ustępliwym. Teriery z definicji są psami pobudliwymi, upartymi, konfliktowymi; buldoga jak wszystkie molosy cechuje upór i nieustępliwość w walce i praktycznie brak lęku. Staffiki nic innego w genach nie mają ;) stąd nie można zwalać takiej a nie innej psychiki rasy tylko na fakt walk, bo podobnie dzieje się w przypadku większości ras obronnych czy stróżujących, tyle że u staffika podczas tworzenia rasy celowo obniżono próg pobudliwości molosa poprzez dolewkę teriera ;) jest możliwe wyhodowanie staffików, które na wybiegu będą zachowywać się jak szczenię golden retrievera, ale przed nami jeszcze lata selekcji i pytanie, czy ona w ogóle zachodzi, bo dla wielu hodowców taki temperament jest wizytówką rasy i staffik ciapa nie będzie już staffikiem.

Hodowla i cechy charakteru u psów staffików

jest taki trend i nie tyczy się on tylko eliminacji agresji u ras bojowych (do pewnego stopnia bardzo słusznej), ale właściwie większości ras kiedyś użytkowych, czyli psów pasterskich, gończych, zaprzęgowych. Mamy w tych rasach linie, które nadal pracują i tam hoduje się je pod kątem użytkowości, ale większość to na ogół psy zaadaptowane do roli psa rodzinnego i wystawowego, i to od wielu pokoleń. Czasy się zmieniły, praca psów większości ras zrobiła się albo niepotrzebna, albo zmieniła formę, albo została zakazana (jak w przypadku ttb) i pytanie co z tymi psami, kiedy ich cechy, dawniej niezbędne w użytkowości, teraz są kulą u nogi właściciela. Czy hodować je uparcie takie jakie są, licząc że znajdzie się wystarczająco duże grono miłośników użytkowości będącej reliktem (czy po prostu masochistów) czy dążyć do zmiany charakteru tych ras, aby dopasować je do oczekiwań i realiów życia większości dzisiejszych nabywców. I tak naprawdę i tak źle i tak niedobrze, bo z jednej strony czy zupełnie bezkonfliktowa ciapa to jeszcze staffik, a z drugiej, czy sytuacje takie jak opisana w tym poście nie świadczą o tym, że temperament tej rasy zbliżony tak do "użytkowych" przodków stwarza przede wszystkim problemy i obecnie nie jest nikomu potrzebny. Po to jest tyle ras aby kazdy mogl znalezc dla siebie odpowiednia, skoro ktos chce ciape niech kupi ciape a nie staffika. To nie psy powinnismy dostosowywac do potrzeb ludzi. Bardzo mnie to smuci, ja cenie w staffikach ich charakter, gotowosc do kazdego rodzaju pracy. Z jednej strony racja, z drugiej - wiele ras, np. regionalnych francuskich gończych, stanęło na krawędzi wymarcia, bo towarzysze domowi z nich bardzo średni, są podobne do siebie i "zwyczajne" więc szerokiego zainteresowania nie budzą, a ich użytkowość i wielkie psiarnie odeszły do lamusa; tu pytanie, czy lepiej gdyby w ogóle wyginęły, czy gdyby w selekcji eliminować u nich cechy użytkowe, czyli niezależność i gonienie za tropem, co uczyniłoby z nich o wiele bardziej przystosowane do obecnych warunków psy rodzinne. Równie przykra jest sytuacja kiedy rasa trudna/użytkowa, z racji mody ląduje masowo w nieodpowiednich rękach - patrz np. dalmatyńczyki. Efekty widać w schroniskach i życie całej masy tych psów jest bardzo nieszczęśliwe. Ja też jestem przywiązana do ras pozostających choć w sporej mierze tym, do czego zostały wyhodowane, ale świat się zmienia i ignorować tego faktu też się nie da.

Moda na psy Staffiki Staffordshire Bull Terrier

Co do mody na rasę, to moim skromnym zdaniem to jest największa tragedia, jaka rasie może się przytrafić. Wystarczy popatrzeć na takie modne ostatnimi czasy bordery. Zresztą patrząc na ilość staffików w ringach wystawowych teraz i parę lat temu, to powiedzmy sobie szczerze... staffiory też coraz bardziej modne

Agresja u psa Staffika wobec innych psów

Mam 2 letniego samca, niekastrowanego.to mój pierwszy Staffik. Jako szczenię był socjalizowany, bawił sie z innymi psami i wszystkie lubił. Gdy skończył rok, podczas ulubionej zabawy w przeciąganie kija ze swoim równolatkiem, niekastrowanym posokowcem, Bonzo nagle zawarczał zupełnie inaczej niż zwykle. Myśle ze gdybym nie ukróciła wtedy szybko tej zabawy mogłaby sie przerodzić w bójkę. Potem gdy tylko spotykał tego posokowca chciał sie na niego rzucać. Potem zauważyłam ze psy które spotykaliśmy na spacerach jesli były dominującymi samcami również wzbudzały w nim agresje. Nigdy nie dopuściłam do bójki wiec nie wiem jakby sie to skończyło , ale domyślam sie ze złe. Jak sobie radzimy ? Przede wszystkim dobieramy kumpli do zabaw. Suki i niekastrowane samce, najlepiej pojedynczo a nie w grupce( zresztą kiedyś bawiłby sie godzinami, teraz chwile pobiega i koniec ). Unikam na spacerach samców, które ewidentnie chcą dominować, a jak juz podchodzi do nas pies to luzuje smycz aby pies nie czuł napięcia- kilka razy rzucał sie na psy gdy był na napiętej smyczy. Puszczam go luzem tylko gdy mam pewność ze nie ma w pobliżu psów i zawsze mam piłeczkę która piszczy- bo to mój sposób na odwołanie go, nawet gdy w okolicy jest pies. Staram się tez więcej z nim pracować, aby interesował sie mną a nie innymi psami.  POLECAM SZKOLENIE PSÓW STAFFIKÓW W SZKOLE DOBERMAN: WWW.SZKOLA-DOBERMAN.PL Ja mam sukę która nie toleruje żadnych psów dominujących. Oczywiście, na spacerze nie rzuca się na przechodzące psy, nie zaatakuje psa stojącego obok ale natarczywy osobnik wzbudza agresje. Dlatego nie chodzimy na żadne wybiegi itp. Ma druga stafficzke w domu z która potrafią jeść wspólnie i żadna nie wykazuje do siebie nawet najmniejszej agresji i ulubione koleżanki. Trzeba do takich psich kontaktów podejść z głową. Nie można dopuszczać takiego samca do zabawy z psem, który jest mocno pobudzony i skacze na grzbiet. Kontakt jedynie z takimi psami, które w razie zaatakowania przez Twojego psa po prostu odpuszcza i nie podejmą walki. Trudno znaleźć takich towarzyszy zabaw ale lepiej robić dużą selekcję niż utrwalać i nakręcać agresywne zachowania. Najważniejsze jest czytanie sygnałów wysyłanych przez naszego i obcego psa. Polecam klasy komunikacji, świetne warsztaty, nie jakaś sucha teoria. jeśli ktoś po dokładnym przeczytaniu całego wątku stwierdzi coś takiego, to chyba ma niedorozwój mózgu, albo straszny ból dupy z powodu, że jest ktoś, ko ma dużo większą wiedzę od niego i jeszcze potrafi podzielić się i wyrazić ją w przystępny dla innych sposób - ja chciałabym, żeby było więcej takich osób i każdą tak dobrą radę powinno się brać z pocałowaniem ręki, a nie jeszcze robić z siebie buraka na forum publicznym. Wracając do tematu, mam kastrowanego samca, który nie lubi innych psów, nie chce mieć z nimi kontaktu więc je omijamy - bawi się z nami i wybranymi przez siebie suczkami (ale i tak woli z ludźmi) i to po prostu trzeba zaakceptować, a nie zmuszać go i wprowadzać w sytuacje stresowe, dla własnego widzimisię.

Tresura psa Staffika Staffordshire Bull Terrier

Dzięki wszystkim za tą dyskusję. Widocznie nie tylko my zmagamy się z tym problemem. Obecnie mamy psa, który nie toleruje samców, ma dwa lata. Dbaliśmy o jego socjalizację, gdy był szczeniakiem i do niedawna kochał wszystkie psy, co teraz się zmieniło. Mieszka z suką, którą uwielbia, ale nie pozwoli jej na zabawę z innym samcem. Dodam, że od szczeniaka był osobnikiem dominującym i spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy mimo wcześniejszych dobrych kontaktów z psami. Jest odwoływany, ale nie łudzę się, że mógłby bawić się na wybiegu tak jak dawniej. Zobaczymy co będzie po kastracji. Ale i tak wydaje mi się, że trzeba się z tym pogodzić i trudno. Nigdy na serio się nie pogryzł z psem, ale na pewno nie będę tego sprawdzać.I zgodzę się z przedmówcami, że stado w domu,a obce psy to co innego. Moje jedzą razem, bawią się jedną zabawką, ale obcy pies dostałby łomot.

Polecana tresura psów we Wrocławiu, Legnicy, Lesznie i Zielonej Górze: http://doberman.wroclaw.pl/

sobota, 7 maja 2016

Komendy dla psa - jakie są te podstawowe?

Komendy dla psa jakich się używa?

  • siad - najprostsza i bardzo przydatna komenda w trakcie szkolenia psa
  • komenda dla psa 'waruj'  - czyli to samo co 'leżeć'.
  • zostań - czyli komenda dla psa że ma siedzieć w miejscu tam gdzie teraz siedzi i ma się nie ruszać z miejsca
  • komenda 'na miejsce' - pies ma iść  na swoje legowisko lub do swojego kojca
  • Aport - pies ma pobiec i przynieść w pysku wskazany przez nas przedmiot
  • film: podstawowe komendy dla psa
  • o szkoleniu: szkolenie berneńskich psów pasterskich
  • film: tresura bernardyna film


poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Imię dla psa shih tzu - szkolenie psów


Jak nazwać szczeniaka shih tzu? Jakie imię wybrać dla pieska?

Słuchajcie mam taki problem, bo niedługo dostanę sunię shih tzu i nie wiem jak ją nazwać. Przeglądałam dużo stron w Internecie jak nazwać psa i nic mnie nie zainteresowało. Może macie jakieś propozycje?


  • Poczekaj aż ją dostaniesz i po charakterze może coś wymyślisz :0 bo teraz może Ci się spodobać aniołek a okaże się diabeł wcielony i co wtedy?
  • Ja uwielbiam hebrajskie imiona, ponieważ mają jakieś ukryte znaczenie. Mój pinczerek ma na imię Neria - światło, promień, tunel - czyli takie moje osobiste "światełko w tunelu". 
  • Imiona dla psów: Moja sunia nazywa sie Bajka :)ale z innych umion to moze Beza , Negra , Tesla , Princessa , Bounty , Nala , Mimi , Bibi, Mia , Tofcia, Dolly. 
  •  Ps. wiele osób uważa, że shih tzu to dobry pies dla ludzi z alergią - jednak nie jest to do końca prawda. Bo uczulać Cię mogą wydzieliny z psiej skóry a nie sama sierść. Dlatego najważniejsze zrobić dobre badania alergologiczne aby sprawdzić na co jesteś uczulona.
  • Ułożyłam sobie już posta do tego zdjęcia.. Ale w końcu nie wiem jak go opisać.. To co daje mi szczęście i motywację do dalszej pracy.. Albo współpracy? Pamiętacie jak pisałam, że Dexter mi uciekał.. Do tej pory nie miał już takiego wybryku.. Czuję, że dzięki naszym psim spacerom, częstym po kilka kiletrow.. Naszym ćwiczeniom socjalizacji.. Bardzo się do siebie zbliżyliśmy.. Dexter wydaje się być szczęśliwszy.. Od pewnego czasu po przeprowadzce bardzo jest za mną.. Jak siedzę przy komputerze on ciśnie się na kolana, jak siedzę na kanapie i oglądamy film on znowu pcha się na kolana, albo na oparcie i jego lepek leży na moim ramieniu.. Lub tak jak teraz.. Przytula się do mnie łapkami i pyszczkiem .. To taki nasz mały sukces.. Aż mam łzy w oczach.. Bo tak bardzo go kocham i chce żeby byl normalnym psem bez lęków.. Trzymajcie mocno kciuki, żeby tak było.. Znam to Przeczytaj: tresura psówszkolenie psów, profesjonalna tresura psa.
  •  Nie miałam takich problemów, jak Ty, ale wiem co czujesz. To jest ta magia posiadania zwierzaka. Pracujesz z nim, poświęcasz czas i cierpliwość, ogromne pokłady cierpliwości, wielokrotnie ją tracisz i wydaje się, że nie dasz rady, ale przychodzi taki dzień, kiedy widzisz te cholerne efekty, widzisz jak pies do Ciebie lgnie, jak chętnie się słucha i jak wychodzi Wam to, co ćwiczyliście, i to nie jest tylko kop motywacyjny, nie. Ogarnia Cię takie obezwładniające szczęście. Znam to.

środa, 23 marca 2016

Kolejne dwa ciekawe artykuły o szkoleniu psów


Ostatnio pisałem o tym, że szkolenie akity jest możliwe i dawałem odnośniki do różnych forów. Dzisiaj mam jeszcze jeden wątek tresura akity amerykańskiej. Oba wątki są ciekawe, uważam, że każdy kto ma akitę powinien to przeczytać, bo wiele to wnosi w życie człowieka który z takim psem obcuje. Zwykle lepiej się jest potem porozumieć z psem, trochę łatwiej mu pewne rzeczy wybaczyć. Przecież szkolenie psa to nie jest tylko nakazy i zakazy, czasem to poprostu sposób na spędzenie w fajny sposób spaceru z psem. Pies przecież nie zawsze musi dostawać sygnał że szkolenie się rozpoczyna.

Chcę też polecić wpis o szkoleniu buldogów francuskich bo ta rasa choć zupełnie inna niż Akita, to coraz częściej się je spotyka w różnych fundacjach dla psów, wiele osób z różnych względów oddaje buldożka bo sprawia problemy, dlatego warto też o tej rasie poczytać i mieć rozeznanie jakie problemy mogą nas spotkać gdy bierzemy do siebie do domu buldoga francuskiego.

jak macie inne ciekawe artykuły to podsyłajcie, ja daję to co sam znajdę, wiadomo, ze całego internetu sam nie przeszukam.

Akita Inu Forum - tresura akity

Tresura psa AKITA jest możliwa, trzeba mieć tylko dobre podejście do psa.


W sprawie tresury akity krąży wiele mitów, część jest prawdziwa ale część to bzdury. Podsyłam Wam tu dobre wątki na forach do poczytania o akitach o ich charakterze i szkoleniu i tresurze:


Macie tu sporo do wyboru, odwiedzajcie te strony i czytajcie sobie jak się szkoli psy akita z Japonii. Dowiecie się z tych artykułów, że przesądy o AKitach są tylko częściowo prawdziwe. Bo da się Akitę wyszkolić i można takiego psa wiele nauczyć, jednak trzeba wcześnie rozpoczynać szkolenie szczeniaka akity i nie czekać nie wiadomo po co do momentu jak pies ma rok czasu. Wiele osób nie wiem czemu ma takie dziwne przekonanie, że do roku czasu niczego się psa nie uczy a potem dopiero rozpoczyna się szkolenie psa.

Szkolenie psa akita powinno być dużo wcześniej rozpoczęte, myślę, że jak pies ma 3 miesiące to już można spokojnie uczyć psa tego, że jak przyjdzie do nas gdy go wołamy to dostanie od nas smakołyk. Poza tym jak karmisz psa codziennie to możesz wziąć trochę psiej karmy i dawać psu jako nagrody za robienie 'siad' albo leżeć. Szczeniak się szybko tego nauczy, nie ma co czekać aż pies będzie duży silny i uparty.


poniedziałek, 7 marca 2016

Tresura psa - rasa dog argentyński

Dogi argentyńskie - kilka artykułów poradnikowych

Zebrałem kilka poradników na temat dogów argentyńskich - macie listę poniżej możecie sobie poczytać.
  1. Dog argentyński blog
  2. Dog argentyński w bloku
  3. Dog argentyński czy cane corso
  4. Dog argentyński wady i zalety
  5. Szczeniaki - dog argentyński cena
  6. Charakter psów rasy dogo argentino - dogo argentino charakter
  7. Jak postępować z dogiem i dziećmi - czyli dog argentyński a dziecko


Dogi są coraz popularniejsze, dlatego warto poczytać te artykuły. Choć białe dogi są coraz częściej spotykane na ulicach naszych miast, to jednak mało kto dobrze się zna na tej rasie, bywa tak, że dogo argentino jest zbyt ostro tresowany i w domu źle z nim właściciele postępują bo boją się jego napadów agresji. Jakie są dogi argentyńskie, jak z nim postępować i jak je szkolić poczytasz sobie w tym artykułach jakie podałem.

wtorek, 9 lutego 2016

Szkolenie psów - tresura yorka

Szkolenie psów - Tresura psów

Witam! Już pisałam- mam 7-mio miesięcznego yorka. Gdy wyjdę z nim na nasze podwórko (ogrodzone) i tylko się do niego zbliżę on ucieka. Myśli że chcę go zabrać do domu. Nie mam pojęcia jak temu zaradzić.

Szkolenie psa yorka - jak nauczyć go aby wracał na wołanie?

Nie zawsze gdy biorę go na ręce chce już z nim wracać do domu. Myślę, że przyzwyczaił się, że chcę wracać dlatego, że wzięliśmy go gdy było bardzo zimno i rzeczywiście biorąc go na ręce wracałam do domu. Ktoś ma jakiś pomysł jak to wyeliminować? Czy tresura psa takiego jak york jest możliwa?

Odpowiedzi: jak szkolić psa - szkolenie psa rasy york

Nie chcę ciągle wychodzić z nim na smyczy. 1.dać mu się wybiegać, pobawić się z nim troche, poganiać, i zacznij w domu uczyć go przywoływania, potem na dworze, inaczej się nie da Emotikon smile jak sie zbliżasz do psa, gonisz go a on ucieka, zapewne zadowolony z siebie prawda? Twój Łobuz myśli że to zabawa. A smycz nie taka zła rzecz, podwórko jest tylko wasze? Yorki często kradną, niestety. Na początek to właśnie - daj mu się wybiegać, pobaw się z nim idź z psem na szkolenie psów. Naucz go też przywoływania, to wiele ułatwi. I przestań go nosić na rękach - Zawsze go biorę na ręce żeby nie ubrudził domu bo lubi od razu lecieć na kanapę, która jest kremowa. to tym bardziej ucz go przywoływania, noszenie na rękach nie jest za dobre dla jego wychowania bo to że się do niego nachylasz może uznać za nadchodzącą wycieczkę i uciekać

Szkolenie psów - Tresura owczarka niemieckiego długowłosego

Tresura szczeniaka owczarka niemieckiego długowłosego

9 wątków o tym jak szkolić owczarka niemieckiego: szkolenie psów - i ogólnie o szkoleniu: szkolenie psa - ceny szkolenia psów: szkolenie psa cena - german shephard czyli owczarek niemiecki: szkolenie owczarka niemieckiego - Tresura i wychowanie psa: szkolenie owczarków niemieckich - długowłose owczarki niemieckie: szkolenie owczarka niemieckiego długowłosego - Forum szkolenie owczarka niemieckiego: szkolenie owczarka niemieckiego kiedy zacząć - szczeniaki owczarka niemieckiego jak szkolić: szkolenie owczarków niemieckich długowłosych - tresura psa owczarka niemieckiego: szkolenie owczarków niemieckich

Szkolenie owczarków niemieckich samodzielnie

ZObacz, że już młodziutkiego 3 miesięcznego owczarka niemieckiego można szkolić - taki młody piesek szybko nauczy się podstawowych komend w domu - jedyne co Ci może sprawiać problem to posłuszeństwo na spacerze z psem. W bardziej rozpraszających psa warunkach może być trudniej o to aby pies był skupiony na Tobie i skoncentrowany na wykonywaniu poleceń.

Szkolenie owczarka niemieckiego długowłosego rocznego

Rocznego owczarka niemieckiego też można szkolić, tak samo jak tego młodego 3miesięcznego szczeniaka. Jeśli jednak nigdy wcześniej niczego pies nie był uczony i teraz w wieku jednego roku nagle zabierasz się za szkolenie psa, to początki (pierwsze kilka dni lub nawet tygodni) mogą być trudne. To jednak dużo zależy od psa - czasami roczny pies jest tak samo podatny na naukę jak młody.

Szkolenie psa żeby nie szczekał - jak oduczyć psa szczekania

Jak szkolić psa aby nie szczekał tak dużo?

1. znudzony pies to szczekający pies - także im więcej dasz psu innych zajęć, im więcej treningów, spacerów i zabaw z psem tym lepiej - tym mniej będzie pies szczekał.
2.ucz psa kontrolowania emocji - w szkole dla psów dowiesz się co i jak ćwiczyć aby pies uczył się kontrolowania emocji.
3 najtrudniejsze scenariusze: pies szczeka na każdego spotkanego psa na spacerze, pies szczeka pod płotem gdy biega wokół domu, pies szczeka gdy zostaje sam.
Do poczytania w tym temacie:  jak oduczyć psa szczekania - i także: jak oduczyć psa szczekać oraz: jak oduczyć psa szczekania na gości do tego: jak oduczyć psa szczekania na dzwonek zarazem: jak oduczyć psa szczekania na spacerze ponadto: jak oduczyć psa szczekania na psy i jeszcze to: jak oduczyć psa szczekania przy płocie warto też pamiętać o tym: jak oduczyć psa ciągłego szczekania i koniecznie zajrzyj tu: jak psa oduczyć szczekania no i na koniec wejdź tutaj: jak nauczyć psa żeby nie szczekał.


Jak oduczyć psa szczekania na ludzi?

Warto uczyć psa, że obcy ludzie są źródłem nagród, smakołyków i samych dobrych rzeczy. Warto prowadzić socjalizację psa, aby pies poznawał nowe osoby, aby uczył się, że spotykamy różne nowe osoby i nie dzieje się wtedy nic złego.

piątek, 8 stycznia 2016

Szkolenie psa szczeniaka - jak tresować szczeniaki

Bez przesady! Pies to pies pomimo ze ukochane przez nas. Powinien znac swoje granice. Trzeba nauczyc psa zostawania w domu zazynajac od krotkich wyjsc , najpierw 15 min , potem 30 min itd. Nie robmy pieskowi krzywdy traktujac je jak dziecko. Mialam sasiadow ktorzy tak rozdziadowali psa i pod ich nieobecnosc wyl dlugie godziny a my sasiedzi mielismy dosyc!
 Jak długo szczeniak może zostać sam? Ja nie mówię cały czas ale szczeniaka 10tyg samego ?

Teraz moja ma 2lata, zostaje sama a sąsiedzi się nie skarżą to pewnie zależy od pieska. To tez w duzej mierze zalezy od wychowania psa Moja Laila nie płakała wcale, mimo że została zabrana dość wcześnie od mamy. Ma legowisko pod moim łóżkiem i tam grzecznie zasypia, jak się obudzi w nocy to albo się bawimy albo ją głaszcze, przytulam i odkładam do kojca... czasem śpi na mojej poduszce. Trzeba psa nauczyć od tego jest szkolenie psów. Powoli jak napisalam wyzej od krótkiej separacji.

Szkolenie psów szczeniaków 10tygodniowych


Młoda jest z nami 2 tygodnie .od drugiego dnia pobytu od razu zostala sama na 2 godziny. ..szokowo ale dało efekt. .na razie. ..serce bolało ale trzeba. ..poza tym cały czas nauka zostań u siebie żeby nie Kazika krok w krok. .nie reagowanie na piski i wymuszanie pod łazienką itp.pies jest psem czy ma kg, 3 docelowo czy 60kg. Te same zasady, te same reguły. Dziś zostaje drugi dzień na 8 godzin. Jak wychodziłam leżała juz w poslaniu i tylko patrzyła. Mowi Pani, że szczeniaka byś nie zostawiła samego w domu, a ja uważam, że im wcześniej zacznie się socjalizacje tym lepiej dla psa. Jak rozniuniamy go na początku to później będzie ciężej.
jak szkolić psa
tresura psa wrocław
szkolenie psów wrocław


Tresura szczeniaków 9 tygodniowych

Po drugie pies w nowym otoczeniu potrzebuje właśnie tego zostawienia go w świętym spokoju, żeby mógł obwąchać kąty. Zgadzam się, że im szybciej zacznie się naukę zostawnia samego pieska w domu tym lepiej. Moja miała 9 tygodni odkąd zaczęła zostawac sama. Teraz zostaje po 9 godzin i jest bardzo grzeczna. Nie wyje, nie piszczy, nie gryzie mebli itp, nawet już nie siusia na matę - wytrzymuje! My zostawiliśmy na noc włączone po cichu radio, po tygodniu spał juz spokojnie i nie płakał. 1 i 2 nocy nie pozwoliłam, strasznie płakała w legowisku pod łózkiem, 3 nocy wzielismy do łózka bo strasznie niewyspani przez to jej wycie byliśmy i już żal nam jej było. Spała z nami moze 2, 3 noce i nagle jej sie odechciało spać z nami i teraz spi na swoim legowisku.

Byłam w szoku może jej za gorąco, albo niewygodnie? ale cieszę się że nie chce spać z nami na łózku bo strasznie sie kręciła i nie mogłam spac bo się bałam ze spadnie z łóżka albo mąż ją nogą przygniecie. Moja Pepsi spala pierwsze 3 tyg w przedpokoju z ograniczeniem dostępu do innych pomieszczeń i tylko pierwszej nocy a w sumie wieczoru popiskiwala cicho ok 15 min bo gdyby dłużej serce by mi pękło.Po tym okresie próbnym i tak wzięłam ja do łóżka do siebie ale obok na specjalnym stoliku nocnym miała budkę gdzie też spala ale to był jej wybór śpi gdzie chce. Teraz po latach nie wyobrażam sobie spania bez niej
jak tresować psa
http://heras.com.pl/jak-samemu-tresowac-psa/
szkolenie psów
tresura psów

poniedziałek, 21 grudnia 2015

pies rasy syberian husky - szkolenie psów husky

Husky szkolenie młodego psa

Husky to bardzo fajny pies dla ludzi lubiących jego miękkie futerko głaskać i czesać.
Musisz mieć dość swobodne podejście do sierści psa w mieszkaniu, bo inaczej oszalejesz z psem rasy husky. On gubi dużo sierści.

Husky szkolenie psa rasy husky syberyjski

o tresurze husky i wychowaniu tych psów poczytaj tu: szkolenie psów husky to jest dobry poradnik.
Tu masz prezentację: husky tresura i o wychowaniu masz tutaj: siberian husky szkolenie psa - poczytaj sobie te artykuły - są tam przydatne informacje. Dowiesz się trochę jak szkolić psy husky - i od czego zacząć szkolenie szczeniaka husky. Takiego młodego pieska szybko nauczysz różnych komend. Będzie piesek grzeczny i będzie się ciebie słuchał gdy za młodu zaczniesz szkolenie. Gdy długo będziesz zwlekać i pies będzie miał rok czasu a ty go nic nie nauczysz wcześniej to wtedy szkolenie psa husky jest trudne.

Husky tresura psa

Tresura psów husky nie będzie trudna jeśli zaczniesz szkolenie psa gdy pies ma 3miesiące - wtedy już idzie się z psem do psiej szkoły na tresurę i szkolenie. 

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Kastracja chemiczna psa - wykastrować psa tabletką hormonalną od weterynarza

Mam pytanie dotyczące kastracji hormonalnej (chemicznej) u samców. Chodzi mi o opinie praktyków, którzy to rozwiązanie zastosowali. To, co najważniejsze (jak dla mnie), czy są zdrowotne skutki uboczne (ogólnie), czy może mieć to wpływ na okrywę włosowa (np. matowienie lub, co gorsza wypadanie). W jakim stopniu zmienia się zachowanie psa, na ile „alfa” odpuści ze swojej terytorialności i chęci „ustawiania” (prawie) wszystkich napotkanych psów. Ponadto, gdy implant przestaje działać, czy pies wraca do poprzedniego zachowania, jest spokojniejszy, czy też może ponowny napływ testosteronu uderza mu do głowy? Na podstawie 2 psów moich bliskich znajomych-stanowczo odradzam.Wypadająca sierść,oigólnie pies wygląda jak po przebytej chorobie.

Opisywala kiedys szerzej doswiadczenie ze swoim psem. W skrocie - stalsie bardzo lekliwy, a po skonczonym dzialaniu preparatu leki niestety nie minely. Do lękliwych psów nie stosuje się kastracji, nawet chemicznej. Ale on NIE BYL lekliwy, wiec o co Ci chodzi? Nie widzisz wyraznie napisanego "stal sie"? Skoro tego nie bylo wczesniej, a pojawilo sie po - to jak wlasciciel ma wiedziec przed podaniem czy pies ma prdyspozycje, czy tez nie. Okazuje sie PO FAKCIE. no musiałbyc lekliwy, ale poziom testosteronu pozwalał mu do doskonale zakamuflować, kiedy poziom testosteronu spadł, wyszedł prawdziwy charakter psa. Jasne, nie czytasz ze zrozumieniem "a po skonczonym dzialaniu preparatu leki niestety nie minely."

Kastracji nie stosuje się na lęki i nie zmieniają lęków, no chyba że w agresję na skutek lęku. Może je wiedzieć, jesli uda się do kogoś kto się na tym zna, w realu popracuje z psem. Predyspozycja do lęków jest bardzo mocno zauważalna dla osoby która wie na co patrzeć. I dajmy spokój, złym emocjom. Zdecydowanie bardziej wolę idealną agresję niż lęki. One są zmienne jak i czynnik który może je wywołać. Na podstawie psów klientów. Okrywa się nie zmieniła. Jeśli dominacja jest spora implant rozwiąże kwestie w 1/4 jesli delikatna w 1/2. Zachowanie psa wraca do normy po średnio 3mcach od końca działania implantuJeśli chcesz więcej to priv napisz.

stosowalam u briarda- rewela. Mam dwie suki, Odpowiem krotko i na temat - 1. Skutki uboczne ( briard z chorymi nerkami) - zadne!. 2. Wplyw na wlos - zaden! Mial dlugi po ziemie, blyszczacy. Zero wypadania. 3. Zachowanie psa - nie reagowal na cieczki, co doprowadzalo moja briardke do wscieklosci porzuconej kochanki:). W stos. do in. samcow - nie byl namolnie upierdliwy/ zero agresji, taki miesiek. Choc - On nigdy nie byl fighterem. 4. Po zakonczeniu implantu - wszystko wrocilo do normy:)

mam zaczipowanego psa. Powodem decyzji była jego pobudliwośc w okresie cieczek moich suczek, znaczący spadek apetytu w tym czasie, a co za tym idzie spadek wagi ... wycia pojawijająca się agresja nawet w stosunku do suk i td, czyli może krótktrwały ale trudny czas ... Ponieważ nie planuje krycia nim więc się zdecydowałam na rpóbę i potwierdzam, i nic się ne zmieniło, włas ok, i humorek też, apetyt dopisuje i psiak bezstresowo przechodzi ten trudny dla niego i nie da się ukryć i dla nas wcześniej czas. Golden retriever. W maju skończy 8 lat. Pierwszy implant dokładnie w wieku 18 mcy. Pies zakochiwal sie na zaboj. Wył po nocach, nie jadl. Ziajał pianą do kazdego napotkanego samca. Gwalcił wszystko co się ruszalo. Po implancie wróciło normalne zachowanie. Zero zainteresowania dupami. Suka z cieczka - totalna obojetnosc, moglismy chodzic z takimi na spacery. Odpuścił samcom choć nie zamienił się we flaka - nada nie nalezało mu podskakiwac. Nic nie stracił na wigorze i chęci życia. Futro bez najmniejszych zmian - zawsze pi ekne, gęste, lsniące i zdrowe. Pies ma niedoczynnośc tarczycy wiec takie futro jest dziwem natury. Implanty działały u niego 8-11 mcy (niedoczynnośc tarczycy i zwolniony metabolizm robią swoje). Jajka mocno zredukowane, prostata także.

Obecnie ostatni implant do kastracji hormalnej psa zakończył dzialanie w sierpniu br. Chyba te lata impotencji spowodowały wykształcenie nowych polaczeń nerwowych w szlakach zachowań. Zero problemu. Pies interesuje sie cieczkami ale bez trudu daje się od nich odwolać. Jednym słowem - żadnych problemów. Same plusy. W tej chwili od wrzesnia młodszy pies - niespełna 2 letni corgi ma implant. Nie obserwuje zadnyh zmian w futrze, czy zachowaniu ogólnym. Jedynie impotencję. Oba psy na barfie... ma to pewnie znaczenie dla ogolnej kondycji zdrowia psow oraz ich futra. Polecam goraco!

A czy stosując taki implant wymogi żywieniowe trzeba jakoś zmienić ?

jaka cena takiego implantu do kastracji hormonalnej psa? 


Nic nie zmieniałam. Na Barfie mam psy zawsze. To dieta bez wegli a wiec żadnego tycia nie ma. Cena 220.
W 3 wypadkach użyłem tego implantu wobec agresji do ludzi (gdyż ludzie bardzo bali się kastracji) w trzech wypadkach razem z treningiem skutek mnie zaskoczył. W 2 niestety porażka. Wszystko zależy od wieku psa, zachowania, ludzi też. itp. Szereg rzeczy składa się na taką opinię. Samo się nic nie stanie, nic nie wygasi się gdyż implant ma być tylko pomocny. Nigdy nie będzie tak skuteczny jak kastracja chirurgiczna. Bez treningu zachowań w wypadku dominacji, agresji uważam go za fanaberię. Do problemów z nadmiernym interesowaniem się sukami, owszem, ale tylko na czas działania.

Dog niemiecki. Implant podawany co pół roku, razem trzy lata.
Jedyny skutek uboczny jaki zauważyłam to przybranie na wadze, znaczne. Implant podany z uwagi na problem z prostatą. Leczenie - skuteczne, problem nie powrócił. Żadnych istotnych zmian w zachowaniu nie zauważyłam. Może odrobine zwolnił Nie interesował sie suką/ sukami w cieczce. Po odstawieniu implantu przez rok niezdolny do rozrodu, nie można było wykonać nawet badania nasienia - bo go nie oddawał. Po półtora roku kolejne badanie zakończone sukcesem, ale nasienie niestety do niczego Może z uwagi na jego wiek. Pies miał wówczas 7 lat. U doga to juz bardzo słuszny wiek. Nie zauwazyła zmian w zachowaniu po odstawieniu
Ja stosowałam implant 2 razy, efekty rewelacyjne w połączeniu z treningiem obedience, emocje wyciszone nieco, pies zaczął myśleć mózgiem a nie jajkami. Przytulaśny, nie zawęsza się, zero bójek. Okrywa włosowa jak na zdjęciu, minus taki, że powoli bardzo wraca nam "moc" w jajkach. Ale mój pies chudy patyk, więc może i Suprelorin dłużej działa. Jak w poście powyżej, rok po odstawieniu nadal "cisza", nasienia niet. Pies już interesuje sie sukami i wyraźnie szybciej sie pobudza, ale teraz jest to do ogarnięcia. Minus kolejny - u mojego psa konieczne jest okresowe ograniczenie jedzenia - pies na barfie więc eliminacja warzyw plus zejście do 1-2% wagi ciała załatwia sprawę. Na ciętość wpływu nie ma, na implancie mieliśmy naszą przygodę z IPO właśnie. Zastosowałam na swoim psie, skutków ubocznych nie było żadnych. Sierść bez zmian, apetyt taki sam, zmiana na plus szafir nie ciągnął tak do suczek które miały cieczki. Przed blokadą szafir potrafił przez tydzień nie jeść, wyć, nie słuchał wogóle. Na dzień dzisiejszy jest po normalnej kastracji. Ja kastrowalam tak psa kilka razy. Zachowanie zmieniło się bardzo na plus. Po okresie działania pies nadal był wyciszony, na mojego dominanta jeden działał na rok. Ja tak chipowalam grzywacza nagiego i nie widziałam by ze skórą się coś działo czy z wlosem wręcz skórę miał lepszą. Przestał mi sikac dominacyjnie, nie rzucał się aż tak z odległości na psy no i przy cieczkach super-trzeba uważać ale reagował na zwykle zostaw i nie musiał być zamykany jak ja byłam w domu przy cieczkach więc ja polecam ten typ kastracji jak chcę się dalej psa wystawiać U naszego psa implant zastosowany został raz. Zmieniło się jego zachowanie. Otworzył oczy na świat zamiast żyć emocjami, o wiele łatwiej się pracowało. Zmian w kondycji sierści brak, natomiast waga nam delikatnie skakała i trzeba było jej pilnować. Implant skończył działać i niestety efekt nie utrzymał się. Nadmierne emocje i reaktywność na otoczenie wróciły pomimo konsekwentnej pracy w trakcie działania implantu. Nie stwierdziliśmy żadnych lęków podczas jego działania, ale nasz pies jest z tych odważnych. Chart perski, obecnie 3 lata, również zastosowałam suprelorin (w lutym tego roku). Zacznę od tego, że mój strachliwy dość mocno psiak po wejściu w dorosłość (czyli gdy miał jakoś ponad rok, niecałe 2 lata), raczej na pewno z pomocą buzującego testosteronu, ubzdurał sobie, że żeby przeżyć, musi grać samca alfa wobec wszystkich "pełnojajecznych" napotkanów samców wszelkiej maści, wielkości i rasy, nie odpuszczać za wszelką cenę. Akceptował tylko pojedyncze przypadki, głównie psy, które wcześniej dobrze znał. Co więcej, problemem było to, jak bardzo rozpraszały go zapachy. Nakręcał się nawet na osikany krzaczek czy kępę trawy i tracił rozumek Emotikon tongue Napotkana suka z cieczką? Gdyby miał być reproduktorem, to bym się cieszyła, ale w codziennym życiu takie libido jest okropne. Spacery zaczynały przypominać gehennę... Nie chciałam go od razu kastrować, bo bałam się, że strachliwy pies bez jaj do końca mi zeświruje (co słyszałam w opiniach ludzi, których się radziłam). Efekt zaskoczył mnie na amen! Przy jednoczesnym wzmożonym szkoleniu i nieustającej pracy z psem nad jego problemami, w miarę działania chipa zauważałam stopniową poprawę. Wcześniej wszystkim zestresowany - przestał być takim spiętym sztywniakiem. Innym samcom zaczął chyba dziwnie pachnieć, bo wiele chciało mojego uparcie gwałcić - co o dziwo mój uznał w końcu za dobrą zabawę Emotikon tongue jak to kastrat - przestały go interesować zapachy. W końcu mógł się skupić i szkolenie stało się o wiele łatwiejsze. Mam nowego psa!! Emotikon smile Nigdy nie miał dużych, ale oba jądra skurczyły się do rozmiarów połowy opuszka palca, wyczuwalne jako drobne wałeczki/kuleczki. Więc wystawy w takiej sytuacji absolutnie odpadają, bo sędzia wywali z ringu za nierozwinięte organy Emotikon wink To największa zmiana jaka zaszła. Mam jednak nieco inne spostrzeżenia jeśli chodzi o efekty. Nie widzę żadnych skutków ubocznych oprócz tych, które pojawiają się przy braku testosteronu, ale ja nie narzekam. Wcześniej niejadek - teraz je wszystko. Był zbyt kościsty nawet jak na charta - przybrał na wadze (teraz jadłby cały czas i muszę go pilnować by nie tył, ale to dla mnie nie problem). Włos - to raczej kwestia rasy, bo niemal wszystkie wykastrowane charty perskie nabierają mnóstwa włosa, którego wcześniej nie było Emotikon wink śmieję się, że na starość będzie wyglądał jak chart afgański. Nic nie zmatowiało, nie wypadło. Wręcz przeciwnie. Nadszedł czas, gdy chip przestał działać. Zauważyłam powolne zmiany tak w zachowaniu, jak.. w rozmiarze jąderek Emotikon wink zaczęły wracać do życia Emotikon tongue a psiak zaczął znowu wąchać mocniej, a mniej się bawić. Więc uznałam, że szkoda kasy na kolejne chipy - bo to jednak spory wydatek. Dziś jest właśnie dzień, w którym pozbyliśmy się klejnotów.... bo już nie chcę wracać do stanu sprzed chipa... Emotikon wink POLECAM! PS. Znajomi również mieli podobną historię do mojej. Łącznie znam dwie historie psów znajomych. Wykastrowałam swojego psa szybko, bo znam ich doświadczenia z okresu, w którym po chipie wszystko wróciło do normy. Jak to jedna właścicielka powiedziała "to były dwa najgorsze miesiące naszego życia z psem" :PWłaściciele obu psów po czipie mówili, że znowu były strażnikami teksasu swojego parku, znowu uciekały bez opamiętania za sukami, znowu przestały się słuchać. Jedni kontynuowali chipowanie, drudzy zdecydowali się na kastrację chirurgiczną. Gdyby mój pies nie miał w kolejce dwóch suk do krycia to też bym się zastanowiła nad chipem bo czytam o takich cudach Emotikon grin. Młody po pierwszym kryciu i po osiągnięciu 2,5 roku nos ma tylko przy ziemi cały czas, odwadnia się na każdym spacerze, a suki widzi w kryteriach gry wstępnej tylko. Najgorsze jest to ciąganie od krzaka do krzaka i od trawnika do trawnika. Ważniejsze od sikania i lizania jest tylko polowanie Emotikon tongue Moje doświadczenie - implant powtarzany kilkukrotnie u whippeta, zaczęliśmy ok. 5 roku życia, zaczyna działać po ok. 6 tyg., u nas działa nawet do 18 m-cy. Przyczyna implantowania - agresja wobec innych samców w hodowli. Zmiana zachowania diametralna, pies zaczyna "myśleć głową", nie reaguje na cieczki, wcześniej zabawa to było krycie wszystkich dookoła, po implancie takie zachowania zniknęły całkowicie Emotikon smile agresja to także przeszłość, jak już ktoś napisał "pies jak misiek", ale nie stracił energii czy temperamentu. Wygląd - nie przytył wcale, włos bez zmian. Wystawy - w tym roku po 5 latach przerwy wystawowej, będąc "na implancie" startował w klasie weteranów, po 3 wystawach z rzędu zrobił championat weteranów i 3 razy stał na BISVet Emotikon wink więc chyba nie przeszkadzał mu ten implant. moje doświadczenie - żadnych zmian poza skurczeniem się jajec i brakiem zainteresowania sukami w cieczce. co ciekawsze u starego psa 1 chip działał przez blisko 3 lata zanim przestał. Mój piesek , o bardzo solidnej osobowości , ale nigdy nie był nadpobudliwy seksualnie. Co tu na pewno jest istotne. Oberwał implantem w w wieku ok 4 lat i tak obrywał 3 razy i w sumie 4 lata był bezpłodny. Charakter nie zmienił mu ani troszkę. Apetyt anorektyka miał zawsze i tu też się nie zmieniło nic. Okrywa włosowa , zdrowie , temperament , buńczuczność - została nienaruszone. Jedynie nie reagował zupełnie na suczki w cieczce , spał z takimi i do krycia , w jednym łóżku. Suczki adorowały go tak samo z jajkami czy bez jajek Emotikon wink Po 4 latach gdy jądra zaczęły rosnąć - zapragnęłam mieć jeszcze po nim szczeniaczki. Już miał lat 8 , pierwsze badanie wykazało , że w jajkach jest "wiatr" Ale dostałam informacje od hodowcy pewnego rasy nie uznanej w FCI , że istnieje zioło które pomaga wrócić psu płodność. I tak dostawał to zioło i już po 2 miesiącach były plemniki i po 4 miesiącach urodziło się po nim 6 ślicznych zdrowych szczeniąt. I tak jak napisałam na początku , że piesek nigdy nie był nadpobudliwy seksualnie, to po zejściu jader ponownym - myślałam że go wypatroszę i wypcham Emotikon wink Bo tak jak nigdy nie reagował na cieczkę , to po .. przechodził samego siebie. Ale nie wiem czy na to ma wpływ wyciszanie implantu czy ziółka podnoszące testosteron Emotikon wink Ale , ok szał weterana z libido młodzieńca mamy za sobą. Nawet udało nam się uzyskać odpowiednią ilość i jakość nasienia aby kolegę zamrozić. I wracamy do kastracji chemicznej. Ja polecam ten rodzaj kastracji , bo znam mnóstwo psów które oberwały implantem i nie było skutków ubocznych. Jest coraz więcej badań na ten temat i wyniki są bardzo budujące. W przypadku dorosłych psów , szczególnie takich co kryły - zdecydowanie lepiej sprawdza się implant niż skalpel. Charakter , to juz wspomniałam - wg moich obserwacji jeśli pies nie jest nadpobudliwy seksualnie , to nie zmienia się ani trochę. Implant jest procesem odwracalnym. Natomiast jak ktoś chce użyć skalpela by raz na zawsze pozbyć się problemu Emotikon wink to też dobrze jest najpierw podać implant , a jak już dobrze działa to wtedy wyciąć to co dynda i nie trwa miesiącami wyciszanie hormonalne. A czy ktos z Was wystawiał psa z implantem tym? Jak sędziowie reagowali na to ? Chodzi mi o , ujmę to, zwiotczale jąderka. Wiadomo, w tej sytuacji ksiazeczka ze wpisem potwierdzajaca implant konieczna. w naszej rasie sie wystawial i zostal zdyskwalifikowany. W naszym przypadku nic nie było zwiotczałe - było po prostu skurczone do minimum Emotikon wink na początku działania implantu (już w trakcie zmniejszania się jąder) byliśmy na ostatniej naszej wystawie i zdobyliśmy ostatnie brakujące CWC. Jednak z premedytacją pojechałam do sędziego, u którego to przejdzie, bo nie jest dokładny... Emotikon wink Duża większość sędziów sprawdza co trzeba i wywala z ringu. I wlasnie tego nie rozumie, przeciez tu nie chodzi tylko, by wyciszyc psa, rozwazmy przypadek, kiedy pies nie jest rozbuchany samcem, zero agresji, ale ma sie sukii, wiec dla higieny zapada decyzja o implancie, pies nie jest kastratem, nie jest w ten sposob trwale "uposledzony:", jadra sa , poslugujac sie wzorcem, w mosznie. I ...dyskawlifikacje? Zawsze można spróbować wziąć zaświadczenie od weterynarza, że to kwestia chipa i jest to tymczasowe. Jednak wzorce rasy mówią jednogłośnie: "Samce musza mieć oba jądra normalnie wykształcone i całkowicie opuszczone do moszny." - a przy chipie tak nie jest. Po pierwsze, jeden z psów którego znam z kastracją chemiczną stał się agresywny, rzucał na psy i na suki do których jako "normalny" nie startował. Po drugie psy utyły, w jednym wypadku była to bardzo wielka wina właściciela który nie przyjmuje prawdy że ma psy tak grube że woła to o pomstę do nieba .... a dodatkowo podanie implantu spowodowało straszny efekt .... Co do wystaw - sprawa jest jednoznaczna, brak jąder = dyskwalifikacja. Nie znamy jeszcze wszystkich skutków ubocznych kastracji chemicznej To co się mówi w prawdopodobnych skutkach ubocznych to m.in prawdopodobne uszkodzenie nasienia (czyli takiego psa trudno brać pod uwagę jako reproduktora w przyszłości) , rak jąder. Około 2 tyg po podaniu implanta testosteron skacze pod niebo... i wtedy przez bardzo krótki czas pies wybucha. Jest o tym napisane w ulotce Emotikon smile Podkreślam - nie wystepuje brak jąder - one są ale mniejsze. A wystawy? No cóż... chyba się tam chodzi po to by uzyskac uprawnienia repa? Rep impotent? Słabo to widze... Też nie widze sensu brania na wystawy psa z widocznie pomniejszonymi na chipie jądrami... moim zdaniem pies zgłaszany na wystawę ma być idealny. To tak jakby długowłosego psa ogolić i mówić sędziemu, że przecież ma normalnie włos, tylko został ostrzyżony. wystawy to nie tylko zdobywanie uprawnień reproduktora. Jądra są mniejsze to fakt , ale nie zanikają ... wyczuwalne są oba jak należy. We wzorcu ras , chyba nie ma informacji , że mają być w worku mosznowym , dwie ogromne kule. Mam jeszcze pytanie. Czy ktoś z Was zaobserwował trwałą zmianę, bądź poprawę zachowania psa po podaniu np. 4 kolejek implantu i następnie przerwaniu podawania. Cztery kolejki podawania to rząd dwóch lat (+ oczywiście trening), czy w tym czasie pies nie przyzwyczai się do dotychczasowego zachowania? – mimo przerwania działania implantu? Ja uważam, że pies jak zobaczy, że mozna inaczej funkcjonować to jednak ogarnie się na tyle, że przy późniejszym treningu już będzie o niebo łatwiej. U swojego (implant podany w 2014, powinien przestać działać w marcu 2015) zauważam, że wraca mu oszołomstwo, ale oszołomstwo kontrolowane. Nauczył się wyciszać, kontrolować emocje, owszem jarają go psy, suki, ale nie do stopnia bezmózgowia. Ale Suprelorin to nie magiczna różdżka, ja po pierwszym podaniu nie miałam wielkich sukcesów wychowawczych, pomógł mi dopiero doskonały trener Magdalena Łęczycka i jej "system". Dlatego napisałam „+ trening”, wiadomo, cudów „tabletkowych” nie ma, ciężka praca przez ten czas dla zmiany zachowań. Deskryminacja pies z pomniejszonymi jajcami wystawiany byc nie moze ale suka sterylizowana tak. Już pisałam , mój panicz nie sprawiał problemów wychowawczych żadnych i nie był nadpobudliwy seksualnie. Reagował na suczki dopiero po owulacji. Natomiast po zejściu ponownym jąder plus ziółko na poprawę nasienia. Spowodowało , że szalał za sukami w cieczce , ale nadal byl i jest grzecznym psem Emotikon smile Dlatego jest rozpuszczony jak dziadkowski bicz , bo jest układny Emotikon wink Szał był jak jaja wracały z plemnikami. Bo aktualnie znów jest bardziej precyzyjny w wyznaczaniu dni do krycia niż laboratoria. Nie wiem, może to zależy od sędziów, ale nam nigdy nikt nic nie zarzucił, jądra się zmniejszyły ale są wyraźnie widoczne i pies jest wystawiany z sukcesami (3 x BIS Weteran). Poza tym od kiedy to wystawy są tylko do uzyskania uprawnień haha A klasa championów lub weteranów to na co jest? Emotikon grin A interchampiony, a championy kilku krajów? "Hodowlankę" mój pies zrobił z 6 czy 7 lat temu i nadal jest wystawiany Emotikon smile a jego jajka ani mi ani jemu do szczęścia nie są potrzebne. Możliwe że inny jest stosunek do jąder u weterana i psa w klasie młodzieży. Skoro pies jest championem / weteranem ... to tak czy siak jaja kiedyś musiał mieć Emotikon wink A w trosce o starszych panów , powinni nieco łagodniej podchodzić do kwestii jajek , bo w podeszłym wieku zdarza sie , że musi pies stracić. I jest to dyskryminacja , bo macic nikt nie sprawdza. Myślę że też w różnym stopniu po podaniu implantu te jądra zanikają. Mój to miał w worku 2 orzeszki laskowe

sobota, 7 listopada 2015

Szkolenie psów porady internautów

Od dłuższego czasu zastanawiam się nad adopcją psa ze schroniska. Jednak mam pewne wątpliwości... Odkąd pamiętam, w moim życiu zawsze był jakiś pies, kocham je wszystkie, mama mówi, że mam kota na punkcie psów  Interesuję się ich zachowaniami, tresurą. Tresura psów to moje hobby od dawna. We wrześniu musiałam pożegnać mojego ukochanego psiaka, który był ze mną 7 lat. Miał paraliż tylnych kończyn i padła decyzja o jego uśpieniu   był naprawdę mądrym psem, pomimo że to był zwykły kundelek. Do dziś się z tym nie mogę pogodzić i właśnie z tego względu mam wątpliwości co do kolejnego psa. Boję się, że będę go porównywać do tamtego psa itp. Wiadomo, psa ze schroniska trzeba wychować, czasami trzeba więcej, czasami mniej czasu, a boję się, że trafię na naprawdę opornego. Jednak wolę wziąć psa ze schroniska, niż z pseudo hodowli, chcę pomóc tym biednym psiakom. Druga sprawa - domownicy nie są przekonani do psa akurat ze schroniska, twierdzą, że on ma utarte swoje zachowania, których się nie zmieni. Nie wierzą, że można wychować nawet dorosłego psa. Doradzają mi wziąć szczeniaka z jakiejś hodowli, ale ja od razu powiedziałam, że to odpada. Proszę o jakieś porady

Po pierwsze szczerze i z całego serca polecam Ci zapisać się na wolontariat w schronisku w najbliższej okolicy. Poznasz na pewno kilka psiaków i będziesz miała łatwiejszy wybór niż jakbyś ich nie znała

A po drugie w schroniskach też są szczeniaki.

Szczeniaka również trzeba wychować ( tresura psów cena zobacz ile kosztuje)- sam sie nie wychowa, a jeśli jest tak jak piszesz o interesowaniu się szkoleniem psów, czyli jakieś pojęcie masz to sobie poradzisz. Ewentualnie są też pieski w domach tymczasowych - o nich wiadomo zwykle ciut więcej. Musisz wiedzieć jak prowadzić szkolenie psa w domu.

Oj uwierz, można wychować dorosłego  mój tatko przygarnął masę zwierzaków ze schroniska i z ulicy. Fakt, długo trwała ich socjalizacja ale warto było. Z przestraszonych chudzielców porobiły się łagodne kluski totalnie zakochane w moim tacie. Ważne jest aby być cierpliwym i mieć czas dla takiego psiaka. Labrador retriever tresura - to musisz poznać jeśli chcesz dobrze tresować labradora - a jak masz owczarka to czytaj tu: szkolenie psów owczarek niemiecki

Ja mam w domu żywy dowód na to, że adopcja to samo dobro Emotikon smile Pies nigdy nie sprawiał problemów, a został wzięty, gdy miał około dwóch lat, w każdym razie nigdy nie było problemów typowych dla schroniskowców. Ma wspaniałe zdolności adaptacyjne i jest najbardziej kochaną, najbardziej wdzięczną istotą na świecie, niezwykle oddanym towarzyszem

Ja po swoim pierwszym psiaku przez dwa lata zastanawiałam się czy wziąć kolejnego psa. Miałam identyczne obawy jak Ty, że będę te zwierzaki porównywać itp. 3 miesiące temu zdecydowałam się na adopcję suczki ze schroniska i nie żałuję tej decyzji. Nie ma porównań, myślenia, że wcześniejszy psiak był fajniejszy itp. Jest taka sama ogromna miłość do zwierzaka, troska i banan na ustach jak tylko widzę jej mordkę   Faktycznie trzeba cierpliwości i czasu żeby psiak się otworzył i zaufał jednak zmiany jakie się dokonują z dnia na dzień są niesamowite. Myślę, że bardzo wiele można wypracować z psem dając mu poczucie bezpieczeństwa, miłość i spokój   Nie wiem dokładnie nawet ile moja Kira ma lat, weterynarze szacują na ok 2 lata i zupełnie nie żałuję, że nie wzięłam szczeniaka.

mam już drugą sunię ze schroniska i nie miałam innych problemów niż zazwyczaj z każdym psiakiem nim się wszystkiego nauczy - poczytaj wychowanie psa ze schroniska - Można też adoptować od fundacji, tam można już coś się dowiedzieć o piesku.

Wybierz psa, który nie jest podobny do poprzedniego i jeśli nawet będziesz go porównywać z tamtym, to pokochasz nowego i w końcu przestaniesz zwracać uwagę na podobieństwa i różnice.
Przygarnęłam psa z organizacji opiekującej się zwierzakami i ani odrobinę tego nie żałuję. - W chwili adopcji miał jakieś 2 lata i jest z nami już półtora roku. - To przekochany pies, o wielkim sercu

Myślę, że w nowym psie tak się zakochasz, że nawet nie będziesz miała potrzeby porównywania go do poprzedniego  Jeśli możesz dać psu dom, przemyśl to jeszcze raz. Myślę, że możesz poszukać konkretnego psa np w jakimś przedziale wiekowym. Nie musi to być przecież pies po strasznych traumatycznych przeżyciach. Jest wiele radosnych, otwartych psów czekających na dom

Dużo czytam o tym, że psy ze schroniska są cudowne, wierne, pokazują swoją miłość itp, ale ja mam obawy, że jednak trafię na agresywnego i okaże się to po czasie, że będzie niszczył meble, gryzł buty, brudził w domu... i w żaden sposób nie będzie można go zmienić. No własnie mam takie głupie obawy...

Ponadto, to nie jest prawda, że nie da się "wykorzenić" niedobrych nawyków, jakie mogą mieć niektóre psy ze schroniska - każdego psa można nauczyć nowych zachowań, spokojem, cierpliwością i miłością.
Jeśli rodzina ma aż tak poważne uprzedzenia do psów ze schroniska, to warto wziąć piesa z domu tymczasowego - tam wiele wiedzą o tym, jaki pies jest, jakie ma upodobania, nad czym trzeba popracować itd. - W domach tymczasowych są również szczeniaki.

Właśnie ja mam psa z domu tymczasowego i kocha mnie i moją córkę bardzo mocno. - Zanim weźmiesz psa z domu tymczas. możesz umówić się na wizytę przedadopcyjną (lub kilka wizyt) - zobaczysz wtedy, czy pies Cię akceptuje,

3-mce temu ,bedac w Polsce,wyciagnelam ja ze schroniska. Zdjecie w internecie tak mnie poruszylo,ze musialam znalezc jej domek. Adopttowala ja corka mojej kolezanki. Do dzis ,niemal codziennie dziekuje mi za nia ! Sarunia ma ok 5 lat.Nie wiem ile czasu byla w schronisku. Jest cudownym,kochanym psiakiem.

Moi rodzice też marudzili, żeby ze schroniska nie brać. Riff w 4 miesiące ze mną nauczył się ok. 15 komend, ładnie chodzić na smyczy, coraz lepiej mija psy (prawie wszystkie wita przyjaźnie, ale ma zwyczaj do nich ciągnąć) i ludzi (jeszcze na biegaczy reaguje), a na początku to był parowóz z opcją ''widzę człowieka/psa - ciągnę i skaczę jak dziki. Wszystko się da, choć nie jest to łatwy pies- nadaktywny, łatwo się nakręca, multum energii, musi mieć chociaż jeden spacer 1,5h dziennie porządny. Nie jestem jakąś alfą i omegą, a jakoś nam idzie do przodu.   Moja poprzednia psina, która odeszła w lutym była zupełnie inna i chociaż brak jej, to każdy pies jest inny i tu nie ma porównań. Jeśli są to tylko takie pozytywne - ''o kładzie się w tym samym miejscu, tak samo robi to czy to''.  Polecam, polecam! Moi rodzice na początku marudzili (pies mój, jak się wyprowadzę, to go biorę), ale minęło trochę czasu i go bardzo lubią.